Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Rzgowska Prawda | January 17, 2018

Scroll to top

Top

No Comments

Święta oczami dzieci

Święta oczami dzieci

| On 25, Gru 2017

Odwiedziliśmy rzgowskie przedszkolaki. Maluchy pomogły stworzyć nam świąteczny numer gazety i opowiedziały, z czym kojarzą im się święta. Na spytki wzięliśmy dzieci z grupy Dinusie, Motylki oraz Delfinki.

 

Dinusie

 

To najstarsza grupa sześciolatków, z którą rozmawialiśmy na temat świąt. Z czym więc Dinusiom kojarzą się święta? Natalia Lato słusznie odpowiedziała, że z św. Mikołajem. Kacper Ślusarski szybko dodał, że z prezentami. Artur Granczka wyznał, że ze śniegiem. Dzieciom bardzo brakuje go w tym świątecznym okresie. Sześciolatkom jest smutno, że nie będą mogły ulepić bałwana i pojeździć na sankach. Przemek Michalski dodał, że nie ma świąt bez choinki, a Oliwier Pomarkiewicz stwierdził, że choinka musi mieć również bombki.

I choinka musi się jeszcze świecić – powiedziały dzieciaki.

Maks Kozakiewicz powiedział, że święta to również kolędy. Rezolutne przedszkolaki wspomniały o tradycjach świątecznych.

Tradycja to pisanie listów do św. Mikołaja – powiedział Adrian.

W liście oczywiście musi znaleźć się lista prezentów. Dzieci powiedziały, że trzeba być grzecznym, żeby Mikołaj do nich przyszedł, a jak się nie jest grzecznym, to dostaje się rózgę. A czy maluchy zasłużyły na prezenty?

Tak jesteśmy supergrzeczni – odpowiedziały chórem i przyznały, że nigdy rózgi nie dostały.

Od św. Mikołaja chłopcy chcieliby dostać zestawy lego, klatkę z dinozaurem, zabawkowego ducha, auto na pilota. Dziewczynki marzą o zmywalnym długopisie, pachnących mazakach, aparacie, misiu Episiu, ciastolinie, ozdobnych nożyczkach, lalce, interaktywnym piesku.

Dzieciaki nie boją się Mikołaja i mówią, że jest super. Mieszka na biegunie, elfy pomagają mu robić zabawki, a Mikołaj ma wielką hurtownę. U sześciolatków pojawiło się również podejrzenie, że świętego nie stać byłoby na wszystkie zabawki i może rodzice przesyłają mu pieniążki. Do grzecznych dzieci przylatuje z reniferem Rudolfem, który ma czerwony nos i jest posypany magicznym pyłkiem, dlatego Mikołaj jest w stanie zdążyć odwiedzić wszystkie grzeczne dzieci.

W domach Dinusiów przygotowania do świąt polegają na ubieraniu choinki, sprzątaniu, robieniu dekoracji świątecznych, jedzeniu karpia.

Uwielbiam karpia – powiedział Mateusz. 

Maluchy pomagają także w kuchni: zmywają i sprzątają naczynia, robią pierniczki i babeczki oraz lepią pierogi. Delfinki doskonale wiedzą, jakie potrawy znajdują się na wigilijnym stole.

 

Motylki

motylki

Przeprowadzenie wywiadu z Motylkami nie należało do najłatwiejszego zadania. Dzieciaki rozpierała energia i każdy chciał powiedzieć coś na temat świąt. Oczywiście pierwsze skojarzenie maluchów to choinka z bombkami, łańcuchem, gwiazdą, światełkami. Święta bez Mikołaja to nie święta. Motylkom ten czas kojarzy się również z bałwanem oraz bitwą na śnieżki. Żeby dostać upragniony prezent, trzeba napisać list do św. Mikołaja. Trzeba być grzecznym i nie wolno się bić, popychać, szczypać, przezywać, rzucać bombkami w siebie, rozrzucać i zabierać innym dzieciom zabawek, bałaganić i płakać, bo Mikołaj patrzy z nieba i wszystko widzi. Dlatego dzieci starają się być miłe, słuchać pani, rodziców. Od Mikołaja chcą dostać: karabin, lalkę, czołg, myszkę Minnie, ubranka i książki, klocki lego, wyścigówkę, zabawkowego campera, rekina, zgnilaki, czyli obleśne plamy.

Co dzieci robią w święta?

Jem dużo słodyczy, bo mama mi pozwala – powiedział Mateusz Ławicki.

Ponadto ubierają choinkę, pomagają mamie robić ciasteczka i bawią się.

A jak pada śnieg, to wychodzę na dwór i próbuję złapać śnieżkę na język. W Wigilię jemy jeszcze dużo słodyczy – dodał Jeremi Nowak.

A co znajduje się na świątecznym stole u Motylków – absolutny miszmasz: jajka, pomidory, pizza, ciastka, czekoladki. Większość nie je pierogów, no chyba że w środku jest truskaweczka.

 

Delfinki

delfinki

Dlaczego Delfinki uwielbiają święta?

Bo dostajemy superprezenty – rozpoczął Czarek Raniowski.

Karol Szypuła powiedział, że święta są super, bo jest choinka. Ponadto można lepić bałwana, o ile spadnie śnieg.

I Mikołaj przychodzi do nas w nocy, jak śpimy – dodał Emil Galewski.

Oczywiście warunkiem przyjścia świętego jest napisanie listu.

Można go napisać lub narysować. Jest jeden warunek – trzeba być grzecznym i pomagać mamie. Dlatego maluchy sprzątają w domu i pilnują młodszego rodzeństwa. Wtedy Mikołaj przylatuje do nich z bieguna północnego. Jego środek transportu to latające renifery. W Polsce nie ma jednak latających reniferów.

 Ale pomagają elfy. Mikołaj nie zrobiłby tych wszystkich zabawek – powiedziała Blanka Cichewicz.

 Ma on więc wielką fabrykę. Niektórzy jednak twierdzą, że ku

puje zabawki, a elfy pomagają mu wnieść je do sań.

Delfinki chciałyby dostać: roboty, karaluchy z tunelami, lego straż przybrzeżną, plastelinę, straż pożarną, brokat, piasek do budowania.

Dzieciaki stwierdziły, że w święta jedzą: pierniki z posypką, babeczki, opłatek, pączki, figurki czekoladowe, mięso, pierogi z serem, zupę pomidorową, zalewajkę, pierogi, kotlet schabowy, pierogi, parówki. Przedszkolaki nie lubią zupy grzybowej oraz karpia.

Wstaw komentarz